Taniec HULA
Zwany tańcem świątynnym.
Obecny jest w większości hawajskich szkół tańca, które biorą udział w festiwalu Merrie Monarch w Hilo na wyspie Hawaii.
Kumu /nauczyciel/ opowiada, że to wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Ona jest siódmą generacją która to czyni i przekazuje dalej.
W jej rodzie ma jeszcze dwie młodsze generacje. W sumie dziewięć generacji.
Kolejne co mów,i to opowiada o żywiole ognia, który jest bardzo duchowy żywiołem i doświadczeniem.
Ogień daje światło, życie, wzrastanie a także, zniszczenie.
Ogień to życie ale może też niszczyć to jest dualistyczna natura tego kim jesteśmy.
Potem opowiada co się robi tańcząc hula.
Tańczy z cyklami życia; ludzi, natury, lasów, wysp. Daje to dużą opowieść o historii, o tym kim jesteśmy, gdzie jesteśmy teraz, co się wydarzyło wcześniej, co prawdopodobnie się wydarzy w przyszłości.
Ten taniec umiejscawia co, było wcześniej jako naturalne, dzikie, mądre. Powoduje powstanie poczucie tego jak to było.
Dzięki temu odczuwa się po co tu jesteśmy na tej ziemi, kim jesteśmy i dlaczego przynależymy do Ziemi.
Pokazuje sens, pryiorytety w naszym życiu dzisiaj.
Wiedzę, że nie pochodzimy tylko dzisiaj ale też wczoraj( w znaczeniu przeszłości).
Jest to taniec z intencją , i jest to dla nas dużo więcej niż tylko robienie ruchów.
Kiedy tańczymy , tańczymy nie dla widzów, kamery, poprostu tańczymy.
Jest to taniec który wychodzi z nas, z wnętrza na zewnątrz.
Taniec jest tą częścią nas, która potrzebuje wyjść, uzewnętrznić się i stać się częścią nas dzięki wyrażeniu się.
Tańczy się i odczuwa się energię ziemi, roślinności, jądra- środka i wszystko inne znika w tym czasie.
Czas tańca jest momentem w którym możemy w tym być i to odwiedzić w czasie aktywności powstawania np. wyspy…
“ja bym do tego opisu może dodała że to jest zlanie się duszy z istotą stwarzania i tworzenie duszą z serca” Agnieszka
